„Buszujący w zbożu”- książka o młodości, która się zestarzała

Mam sentyment do lekcji języka polskiego w liceum. Nasza nauczycielka była surowa, ale wpoiła nam mnóstwo często stosowanych terminów, które przydają się przy omawianiu książek. Archetyp, retardacja, parabola. Epos, etos, topos. Pominęliśmy jednak ciekawe określenie, na jakie niedawno się natknąłem – Bildungsroman (niem. ‚powieść o formowaniu’). Jest to, cytując Wikipedię: „gatunek powieściowy powstały w czasie oświecenia w Niemczech, w którym autor przedstawia psychologiczne, moralne i społeczne kształtowanie się osobowości głównego i na ogół młodego bohatera”. Z pewnym zdumieniem zdałem sobie sprawę, jak wiele książek realizuje takie założenie: Czarodziejska góra, Przedwiośnie, David Copperfield, Przygody Hucka Finna, Faraon, Zabić drozda, większość Young adult fiction… I Buszujący w zbożu, oczywiście. Chciałem chyba po prostu powiedzieć, że miło jest wiedzieć, iż fascynujący świat terminów literackich ma jeszcze przede mną wiele sekretów (sam nie umiem powiedzieć, czy to ironia, czy nie, więc powodzenia). Czytaj dalej